Posted by: Ula on: 28 maj 2009
Zapał do francuskiego mówionego, pomimo całego tygodnia nauki, jeszcze mi nie minął. Za to emocje, które powoduje u moich znajomych, wcale nie wydają się opadać i po raz kolejny jestem pod wrażeniem mnogości (i finezji!) skojarzeń, które wywołuję. Zaczynam się czuć, jakbym wróciła do podstawówki. Co lepsze:
- Pokaż nam czego nauczyła cię twoja pani od francuskiego.
- Jakbyście miały jakiś problem lingwistyczny – daj znać.
- Mogę dać ci kilka dodatkowych lekcji.
- Czy to prawda, że we francuskim połyka się końcówki?
Na szczęście zdążyłam się przyzwyczaić do bycia głównym tematem żartów – taka karma ;)
Najnowsze komentarze