Posted by: Ula on: 5 maj 2009
W tym roku weekend majowy odbył się bez sypiania poza domem. Łupem naszych podróżniczych pasji padło Bielsko, jako że oprócz szybkiego widoku przez samochodową szybę, nigdy nie było ono przez nas zwiedzane.
Będzie fotograficznie :)
Fontanna w okolicach starego centrum miasta. Bielsko-Biała złożona jest z dwóch części, jak obrazuje jej nazwa, które przecina rzeka – także Biała.
Wąskie uliczki prowadzące raz to pod górę, raz w dół, przywołują na myśl klimat prawdziwie praski.
Stary Rynek i sklepy, które istnieją tu już od wielu, wielu lat.
Piękne, choć zniszczone kamienice.
Wnętrze jednego z wielu “sklepów z różnościami”.
Kościół górujący nad miastem.
Targowisko, które wygląda, jakby zagubiło się w czasoprzestrzeni i obcy był mu XXI wiek.
Infrastruktura Bielska zaskakuje coraz to nowymi rozwiązaniami architektonicznymi. I żadne się nie powtarza.
Stary, poniemiecki cmentarz. Został zamknięty tuż po wojnie, jednak plotki głoszą, że nielegalnie chowano w nim ofiary SB.
Cały jest zniszczony i zarośnięty. Wydaje się, jakby od lat nie stanęła tam ludzka stopa. Żywa ludzka stopa ;)
Zarośnięte, lecz jakże przez to urocze, alejki nekropolii.
Jeden z nielicznych, czytelnych nagrobków. Po wojnie były one zamazywane, aby polacy żyjący na ziemiach odkupionych, nie mogli zdewastować niemieckich grobów.
Mając do dyspozycji całe bogactwo internetu, nie mogę odgadnąć co jest tu napisane.
Prawie idealnie zachowane zdjęcie – to rzadkość.
Większość nagrobków wygląda niestety w taki sposób…
…lub w taki.
Wygląda mrocznie?
A teraz? ;)
Grób dwójki małych dzieci, anioł bez ręki i napis “auf Wiedersehen” (do zobaczenia) na nagrobku. Przechodzą ciarki.
Przeważająca część cmentarza nie posiada ścieżek, ani płyt nagrobnych, ani nawet krzyży… Jedynym śladem tego, iż ktoś leży pod spodem są nierówności terenu, których nie da się zobaczyć pod siegąjąca ponad kolana trawą, odkryć je można jedynie poprzez nastąpienie na nie.
Koniec cmentarnych przygód. Tu już piękne rzeźby widniejące nad bramą jednej z kamienic.
Nieodrestaurowane, ale jakże pełnie magicznego klimatu. Zapraszam do Bielska-Białej :)
7 maj 2009 @ 10:10
Służę pomocą:
- Schlummre sanft hinieden -
Śpij sobie łagodnie (Schlummer to drzemka, ale “zdrzemnij się łagodnie” raczej nie pasuje do napisu na nagrobku; z hinieden problem mają sami germaniści http://www.filo.pl/forum/forum.php?dzial=forum&step=3&forum_temat_id=1911 więc pozostawiam bez tłumaczenia
- Oft von uns beweint -
często przez nas opłakiwana/opłakiwany
- Bis der wahre Frieden -
(do czasu) aż prawdziwy spokój
- Uns mit Dir vereint -
nas z Tobą połączy
A propos majówki – bardzo oryginalny cel wyprawy:)