MindJunk

Sandomierz aka Miasto Matki Boskiej

Posted by: Ula on: 17 Wrzesień 2009

Ostatni tydzień minął (w końcu!!) pod znakiem letnich wakacji. I choć nie był to obiecany Paryż, Polska wschodnia podziałała na mnie lepiej niż bulwary nad Sekwaną. I tak, szykując naszą wyprawę na wschodnie kresy postanowiliśmy zatrzymać się jednodniowo w mieście nad… Wisłą, choć nieopodal Sanu.

Pierwszym, co przykuwa uwagę strudzonych wędrowców zmierzających do Sandomierza są wbite w pobocze, co 5-10 m po obu stronach drogi, proporczyki z Matką Boską. Jest to dość kuriozalny widok, a jego wytłumaczenie znaleźlismy dopiero odwiedzając Sandomierską starówkę…
Czytaj resztę wpisu »

Łups!

Posted by: Ula on: 4 Lipiec 2009

Łups! – Taki dźwięk prawdopodobnie wydało ciało krasnoluda, kiedy padało bez życia na ziemię. Popełniono morderstwo, w dodatku nie byle jakie, bo polityczne. Relacje pomiędzy krasnoludami a trollami od zawsze były napięte, a zabójstwo krasnoluda jeszcze bardziej pogorszyło te stosunki. Ankh-Morpork stoi na krawędzi wojny domowej i powstrzymać ją może jedynie rozwiązanie sprawy zabójstwa… a prawda jak zwykle leży gdzieś pośrodku, czyli – w tym wypadku – w okolicach Pseudopolis Yard, w rękach komendanta Vimesa, który zajmie się tą sprawą niezwłocznie; jak tylko odpowie na jedno, niesamowicie ważne pytanie: gdzie jest moja krówka? Czytaj resztę wpisu »

Hinokio

Posted by: Ula on: 26 Czerwiec 2009

“Hinokio” to japońska alternatywa dla anglojęzycznego kina młodzieżowego. Tytułowy bohater jest robotem, w pełni kontrolowanym przez nieśmiałego i zamkniętego w sobie Iwamoto Satoru. Satoru cudem przeżył wypadek samochody, w którym zginęła jego matka, sam jednak ucierpiał w nim na tyle, że nie może chodzić do szkoły, dopóki nie zakończy długotrwałej rehabilitacji. Cały jego świat ogranicza się jedynie do ekranu monitora, na którym widzi świat oczami robota. Fabuła filmu rozpoczyna się w momencie, kiedy chłopiec – a raczej Hinokio – rozpoczyna naukę w szkole. To dla niego wielki przeżycie, pomimo, że nie uczestniczy w nim osobiście. Z początku nie potrafi się odnaleźć w nowym otoczeniu, a nowi koledzy – co było do przewidzenia – nie ułatwiają mu tego zadania. Na szczęście robią to w sposób dość nieśmiały i szybko tracą inicjatywę zapraszając go do swojej elitarnej bandy. Czytaj resztę wpisu »

O francuskim raz jeszcze…

Posted by: Ula on: 28 Maj 2009

Zapał do francuskiego mówionego, pomimo całego tygodnia nauki, jeszcze mi  nie minął. Za to emocje, które powoduje u moich znajomych, wcale nie wydają się opadać i po raz kolejny jestem pod wrażeniem mnogości (i finezji!) skojarzeń, które wywołuję. Zaczynam się czuć, jakbym wróciła do podstawówki. Czytaj resztę wpisu »

Je parle français mal

Posted by: Ula on: 18 Maj 2009

Od dziecka zakochana byłam w języku francuskim, lecz przez wszystkie lata mej edukacji miłość ta była niespełniona, ponieważ moje kolejne szkoły w całej swej okrutności, preferowały język niemiecki. Czytaj resztę wpisu »